A ma być jeszcze zimniej. Co robić z pielęgnacją ciała w niskich temperaturach i przesuszonych pomieszczeniach?
Mróz, wiatr i suche powietrze podgrzane przez rozkręcone kaloryfery osłabiają naturalną barierę skóry, prowadząc do przesuszenia i dyskomfortu. Kluczem do zdrowego wyglądu zimą jest głębokie odżywienie i regeneracja. I wtedy znaczenie ma dobry skład kremu a także miły zapach, który pomoże pamiętać, że czeka coś przyjemnego. Pielęgnacja.

Co jeszcze pomaga poza kremem lub balsamem?
- Intensywne nawilżanie i odżywianie: gęste balsamy, masła i masła do ciała zawierające składniki okluzyjne (chroniące) i humektanty (wiążące wodę), takie jak ceramidy, kwas hialuronowy, masło shea, oleje roślinne, skwalan czy mocznik.
- Zmiana nawyków pod prysznicem: Unikajmy długich, gorących kąpieli, ponieważ wysuszają skórę. Temperatura wody powinna być zbliżona do temperatury ciała. Używajmy delikatnych żeli pod prysznic z olejkami, a po kąpieli od razu nakładajmy balsam, aby zatrzymać wilgoć.
- Ochrona przed czynnikami atmosferycznymi: Przed wyjściem na mróz czy wiatr, odsłonięte części ciała (dłonie, szyja) smarujemy ochronnym kremem. Pamiętamy o kremach z filtrem UV (SPF 30-50+), ponieważ słońce w połączeniu ze śniegiem może mocno podrażniać skórę.
- Regeneracja dłoni i ust: Używaj kremów do rąk z olejkami (kokosowy, migdałowy) i pomadek do ust z masłem shea lub lanoliną, aby zapobiec pękaniu.
- Złuszczanie: Regularnie, ale delikatnie usuwajmy martwy naskórek (np. peelingiem cukrowym lub enzymatycznym) raz w tygodniu, co ułatwi wchłanianie składników odżywczych.
- Nawilżanie od wewnątrz: Zimą powietrze w pomieszczeniach jest suche, dlatego warto stosować nawilżacze powietrza i pić minimum 1,5-2 litry wody dziennie.


