Lubię ten duet! Baza pod makijaż Milky Primer Microbiome Protection marki Bielenda utrwala make-up i ułatwia jego nakładanie, ale dodatkowo doskonale pielęgnuje skórę i dba o jej mikrobiom. Mikrobiom to słowo, które robi osttanio karierę. Czym on w zasadzie jest? To po prostu nasi baaaardzo drobni przyjaciele – ogromny zbiór dobrych, korzystnych i przyjaznych mikroorganizmów (bakterii, archeonów oraz grzybów), które żyją na naszej skórze i zapewniają jej równowagę. Żyjątka te wspierają nasz system odpornościowy i bronią przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi oraz mikrobami patogennymi i alergenami. Rozkładają sebum i pot i regulują pH skóry. Słowem – są niezbędne. One dbają o nas, a od pewnego czasu firmy kosmetyczne dbają o nie.

Jak primer Bielendy. Primer jest miły w stosowaniu kiedy posiada lekką, mleczną formułę i ten jest dokładnie taki! Nie obciąża skóry i szybko się wchłania. Wygładza skórę, matuje skłonny do przetłuszczania i świecenia się naskórek, a do tego wspomaga korygowanie niedoskonałości. Pomaga w tym matcha, która słynie z regulowania sebum oraz wykazuje działanie antyoksydacyjne. Dodatkow prebiotyki w składzie wspierają rozwój prawidłowej flory bakteryjnej. Czyli pracują nad odpowiednia ilością naszych żyjątek, tych dobrych.

Kiedy już mamy primer, spokojnie możemy szaleć z fluidem. Ten najnowszy, Eco Fluid, również wspiera mikrobiom a dodatkowo ma filtr HEV. Aż 97 proc. składników pochodzi z natury. W tym duecie poszalejemy tego lata. Pakuję do wakacyjnej kosmetyczki!

