23 grudnia: chałwowe szaleństwo

Chałwa była przed laty towarem totalnie odświętnym. Znajdowana w egzotycznych sklepach, na ukrytych stoiskach na bazarach, przywożona z dalekich podróży. Kojarzyła się z luksusem, wyjątkowością i cudowną, niespotykaną słodyczą. Wszystkie te wspomnienia stanęły mi przed oczami, gdy otworzyłam najbardziej apetyczną pastę świata – tę z Ministerstwa Dobrego Mydła.

Chałwa, pasta oczyszczająco-peelingująca

Jej funkcja podstawowa to oczyszczanie i peeling. I to działa! Ale jednocześnie nasze zmysły uruchamia coś innego – ten niezwykły sezamowy zapach. Tak pachnącego kosmetyku pielęgnacyjnego chyba nigdy wcześniej nie spotkałam. Po nałożeniu na skórę delikatne rozgrzewa, łagodnie otwiera pory i dokładnie usuwa zanieczyszczenia. Efekt? Wygładzona i dobrze odżywiona skóra. Składniki tego cuda doskonale uzupełniają poziom lipidów w naskórku, chronią przed nadmierną utratą wody i wspomagają procesy jej regeneracji. Równowaga hydrolipidowa jest utrzymana i a bariera ochronna skóry wzmocniona.

Chałwa ma w składzie karmel i nasiona oleiste, na przykład sezam (Iran, Turcja)

Skuteczność to jedno, ale szaleństwo zmysłów podczas korzystania z tej pasty – to coś zupełnie wyjątkowego. Wspaniałe, aromatyczne, zniewalające aromaty naprawdę zaskakują. I jeśli podarujecie ją komuś na gwiazdkę, będziecie potem odbierać od tej osoby rozanielone telefony. Przy tym świetny design, doskonały skład, odkrywcza formuła i sprawdzona polska firma. Sama chciałabym dostać taki prezent. Totalnie polecam!

Agnieszka
Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *