Już nie płaczę tuszując rzęsy
Tyle lat zmarnowanych…. Malowanie rzęs omijałam szerokim łukiem odkąd pamiętam. Powód? Zawsze ten sam. Podrażnione oczy I skóra, łzy płynące po policzkach. Aż do teraz, kiedy moim oczom ( I rzęsom) ukazała się nowa maskara…
Czytaj dalej