Tyle lat zmarnowanych…. Malowanie rzęs omijałam szerokim łukiem odkąd pamiętam. Powód? Zawsze ten sam. Podrażnione oczy I skóra, łzy płynące po policzkach. Aż do teraz, kiedy moim oczom ( I rzęsom) ukazała się nowa maskara SVR. I wreszcie nie płaczę.

Co więcej, wiem, że to nie tylko mój problem. Skóra konturu oka często staje się nadwrażliwa, co objawia się m.in. łzawieniem, zaczerwienieniem lub pieczeniem. Osoby z atopowym zapaleniem skóry miewają podrażnienia nawet na całej twarzy. To właśnie dla mnie i innych osób z nadwrażliwą skórą konturu oczu naukowcy z Laboratorium SVR opracowali linię Palpébral by Topialyse. To dermokosmetyki, które przynoszą ulgę podrażnionym powiekom i nadwrażliwym oczom. Rekomendowane przez dermatologów. Teraz linia do delikatnych okolic oczu została uzupełniona o dermokosmetyk do makijażu czyli ów wspomniany przeze mnie tusz do rzęs Mascara Protect.

To produkt dla wrażliwców, ze skłonnościami do alergii skórą wokół oczu. Tusz otula rzęsy ochronną warstwą, która stanowi barierę zabezpieczająca przed zimnem, klimatyzacją i kurzem. Rzęsy są wzmocnione i podkreślone aż do 8 godzin
Maskara zawiera 99,7% składników pochodzenia naturalnego, w tym kwas hialuronowy, olej jojoba, czarne pigmenty z węgla drzewnego. Naturalna szczoteczka powstała z delikatnych włókien rącznika pospolitego (z jego nasion produkowany jest olej rycynowy), co zapobiega powstawaniu podrażnień na powiekach oraz linii rzęs. W składzie nie znajdziemy substancji zapachowych.

