Jedzenie na zdrowe włosy

Włosingu część kolejna… bo przecież szampony i wcierki nie wystarczą, jeśli dieta uboga i bez witamin… Okazuje się, że słynne superfoods, czyli produkty o wysokiej zawartości odżywczej, bogatej w witaminy i minerały działają także na włosy. Co zatem powinno znaleźć się na talerzu, by włosy też coś z tego miały?

Fot. O.Magni/Pexels

Hairfood, jak znawcy tematu okreslają pożywne produkty, które posłużą włosom, muszą zawierać dużo białka. Dlaczego? Ponieważ głównym budulcem włosa jest białko, zwane keratyną. Stąd odżywki z keratyną. Składa się ona z aminokwasów (argininy, cytruliny i ornityny – konieczna jest obecność każdego z nich). Gdzie znaleźć je w naturze? W płatkach i otrębach owsianych oraz pestkach słonecznika. Włączenie ich do codziennej diety, poprawi strukturę włosów oraz zapobiegnie ich rozdwajaniu. „Warto łączyć odpowiednie aminokwasy w posiłkach, by włosy dostawały od nas wszystko, czego potrzebują. Oznacza to na przykład miks produktów mlecznych ze zbożowymi – radzi Anna Mackojć, trycholog z Instytutu Trychologii i dodaje, że aby włosy były mocne i zdrowe, potrzebują również wielu witamin i minerałów. Kluczowe z nich to witaminy z grupy B, jak również witaminy A i E, stymulujące produkcję keratyny. Ważny jest także krzem, cynk i miedź, które zmniejszają łamliwość włosów i dodają blasku. Znajdziemy je w migdałach, orzechach, w pestkach słoneczniki czy dyni, jak również w razowym pieczywie i kaszach. Dobry wpływ na stan skóry głowy i wspomaganie porostu włosów ma witamina A, która dodatkowo pełni w naszym organizmie funkcje antyoksydacyjną, zwalczając wolne rodniki. Witaminę A łatwo dostarczyć z dietą poprzez spożycie m.in. czerwonych, żółtych czy pomarańczowych warzyw i owoców. Dla dobrego funkcjonowania organizmu, w tym stanu skóry, należy dostarczać wraz z dietą kwasy omega, w szczególności kwasy omega 3.

Fot. Pexels

Reszta trików dobrego jedzenia jest nam dobrze znana, bo dotyczy zdrowia całego ciała. Jedzmy produkty występujące sezonowo o jak najniższym stopniu przetworzenia. Pamiętajmy, by dieta zawierała mikro- i makroelementy, oraz nie zapominajmy o piciu 2 litrów wody dziennie.

Podobnie jak dobre są dla ciała, tak i włosom pomogą pewne specjalne superfoods – na przykład awokado, działające regenerująco i wygładzająco, bogate w kwasy omega-3 i 6 oraz pierwiastki i witaminy. Kolejnym skarbem, o którym powinniśmy pamiętać jest aloes (nawilżający włosy), banany (poprawiające kondycję), jagody acai czy goji (wzmacniające włosy i chroniące kolor.), papaja (odżywiająca włosy i ułatwiająca ich rozczesywanie), jarmuż (pielęgnujący delikatne włosy ) oraz grejpfrut (rewitalizujący skórę głowy).

Fot. Fotografierende/Pexels

Suche i zniszczone włosy pokochają też produkty, zawierające oliwę z oliwek, olej arganowy czy wyciąg z owoców papai. Przetłuszczające się z kolei polubią szałwię i pokrzywę, czyli zioła przydatne w regulacji produkcji sebum. – podpowiada Anna Mackojć, trycholog z Instytutu Trychologii.

Pokrzywa znana jest zresztą we włosingu od lat. Bogata w wiele witamin, mikro- oraz makro- elementów używana była przez nasze babki. Podobnie jak łopian zawierający m.in. związki poliacetylenowe, witaminy, garbniki czy siarkę. Wspomaga on włosy odbudowując je i wzmacniając, hamuje wypadanie oraz przyspiesza ich porost. Roślina ta ważna jest również w przypadku pielęgnacji skóry głowy, gdyż korzeń z łopianu działa przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. No i słynny i znany od setek lat skrzyp polny, zawierający m.in. krzem, potas, magnez, witaminy z grupy A, B oraz C, czy flawonoidy, które wpływają na odżywienie skóry głowy i włosów.

Lista ziół szczególnie wyraźnie pokazuje, że nasze prababki wiedziały co robią, przyrządzając płukani z łopianu i pokrzywy, choć pewnie nie nazywały tego włosingiem…

Agnieszka
Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *