ŚWIĄTECZNA PIELĘGNACJA LAST MINUTE

JAK UZYSKAĆ WŁOSOWY EFEKT WOW? Święta tuż tuż a brakuje nam chwili dla siebie. Trzeba to kobiecznie zmienić (oczywiście w szybkim tempie), bo przecież Święta to doskonała okazja, by wyglądać pięknie. Co można zrobić na szybko?

Zaczynamy od peelingu skóry. Dobrze oczyszczona i nawilżona jest bazą dla zdrowych i silnych włosów. Jeśli skóra głowy jest przesuszona, łuszcząca, napięta i swędząca, a także narażona na huśtawki temperatur (zima, czapki, bez czapek) skóra głowy potrzebuje, choćby raz na kilka myć, produktu złuszczającego. My ostatnio testujemy taki, bardzo fajny peeling marki Neboa. Co robi? Usuwa zrogowaciały naskórek, oczyszcza skórę głowy i przygotowuje skalp oraz włosy do kolejnych etapów pielęgnacji. W składzie ma kwasy owocowe (AHA) oraz BHA, które skutecznie, ale delikatnie złuszczają wrażliwą skórę głowy. Ich działanie wzmacniają sproszkowany kaczan kukurydzy oraz puder z łupiny orzecha włoskiego. A wyciąg z kwiatu gorzkiej pomarańczy nawilża, łagodzi oraz działa przeciwzapalnie.

Fot. D.Shevtsova/Pexels

Po peelingu używamy regenerującego szamponu do włosów. Z pewnością macie swoje ulubione. Ja mam teraz pod prysznicem polecony przez koleżankę produkt Anwen, z brzoskwinią i kolendrą. Kolendrę uwielbiam w każdej postaci. Nawet w szamponie. Ten bazuje na naturalnych detergentach, ma ekstrakty z shikakai, kolibła egipskiego i gipsówki wiechowatej – dzięki wysokiej zawartości saponin – pomagają skutecznie, a zarazem delikatnie oczyścić skórę głowy. Jest też wit. B3 jest, dzięki której skóra jest lepiej ukrwiona. A krew to regeneracja. Ekstrakty z siemienia lnianego i prawoślazu oraz betaina działają nawilżająco.

I teraz pora na specjalności. Na przykład na wodę lamelarną MAGIC WATER marki Neboa, która wygładzi zniszczonymi i przesuszonymi włosami. Aplikujemy na mokre, umyte szamponem włosy i spłukujemy po 10 sekundach. Jak działa ta woda? Transportowaniu odżywcze składniki do środka włosa, dzięki czemu szybko i skutecznie wypełniają one ubytki i uszkodzenia. Zawiera kompleks składników, które zapobiegają elektryzowaniu się włosów i ułatwiają ich rozczesywanie, także zapewnia im gładkość oraz nawilżenie. Jest w niej też prebiotyk – inulina, która zapewnia blask, wygładza i ogranicza przesuszanie włosów, a także o fruktoza – humektant, zapobiegający utracie nawilżenia.

I na koniec odżywka. Od kiedy moja koleżanka Natalia podarowała mi produkt francuskiej marki Lazartigue – uwielbiam i polecam. Szczególnie odżywkę NOURISH dla włosów suchych i nadmiernie puszących się. Wzbogacona masłem shea i wyciągiem z babassu zapewnia doskonałe odżywienie włókna włosa jednocześnie nie obciążając go. Konsystencja tego produktu jest bogata i kremowa (czuć ten cudny olej kokosowy, który zmiękcza włókno włosa pozostawiając je piękne i jedwabiście miękkie). Co ważne, produkt jest wegański i nie ma silikonów.

IG Lazartigue Poland

I gdybyś znalazła jeszcze choć małą chwilę na wizytę u fryzjera – zabieg keratynowy czyni cuda! Ostatnio trafiłam do fajnego salonu w Warszawie, na ulicy Garwolińskiej (IG @poziom_piekna) z włosami w stanie „koszmar”. I pani Kasia dokonała cudu. To znaczy Pani Kasia i Pani Keratyna. To była dobra kooperatywa. Polecam. Szczególnie przed świętami. Włosy będą śliczne, lśniące, miękkie i zadbane.

Agnieszka
Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *