To prezent dla osób, które lubią odkrywać nowe, kosmetyczne lądy, ponieważ to niszowa, walijska firma. A także dla tych, które lubią sobie puścić dymka, bo witamina C doskonale poprawia koloryt skóry palaczy.
Miała być dziennikarką kulinarną, na szczęście zmieniła zdanie. Brytyjka Georgia Cleeve postanowiła założyć firmę OSKIA w 2009 roku po tym jak zaczęła wprowadzać do pielęgnacji skóry pewnie niezwykły minerał. MSM, jak go opisuje, to naturalna forma organicznej siarki, która zwiększa produkcję kolagenu, wspomaga krążenie i pomaga zmniejszyć stany zapalne, zapewniając jaśniejszą, młodszą skórę.
Zanim jednak Georgia założyła firmę, przeszłą kursy dermatologiczne, fizjologiczne i terapeutyczne, oraz dietetyczne. Chciała podejść do pielęgnacji holistycznie. Swoje kosmetyki oparła na wspomnianej formie siarki, oraz innych minerałach, witaminach, białkach, niezbędnych kwasach tłuszczowych i innych składnikach odżywczych. A że podeszła do sprawy na serio i bardzo biznesowo – w Walii powstała fabryka i laboratorium OSKIA.

Filozofia firmy koncentruje się dziś na sześciu podstawowych zasadach: najlepsze składniki odżywcze, badania klinicznie, długotrwała pielęgnacja skóry, opatentowana technologia bioodżywcza, uczciwość oraz wyłącznie naturalne składniki. Poprzeczka postawiona wysoko. Ale produkty naprawdę godne polecenia.
Proponuję kapsułki z witaminą C. Zawierają 2 proc. witaminę C, witaminę E, skwalan oraz likopen z pomidorów o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Olejek z kapsułek szybko się wchłania. Ja stosuję go na noc, ale można używać go dwa razy dziennie.

