Malina, róża i jagoda marki Mokosh

Zwykle słyszę od kosmetyczek: „ma Pani skórę naczynkową, odradzam peelingi mechaniczne”. Zawsze mi wtedy żal, bo te enzymatyczne zwykle nie nie pachną tak pięknie, jak klasyczne. A tu proszę! Mokosh zrobił peeling mechaniczny, którego osoby z naczynkową cerą nie muszą po prostu wmasowywać. Pozostali zaś mogą do woli. A zapach… cudowny. Cała linia pachnie obłędnie, opowiem Wam o kilku produktach, które miałam szansę przetestować.

Fot. A.Lane/Pexels

Aktywny peeling do twarzy Róża z jagodą zawiera mineralny korund i enzymy, dzięki temu dokładnie złuszcza, rozjaśnia i wygładza naskórek. Co daje skórze olej z nasion dzikiej róży? Świetnie uelastycznia i nawilża skórę oraz silnie ją regeneruje. Pobudza też komórki do produkcji kolagenu i elastyny oraz przeciwdziała fotostarzeniu się skóry. Z kolei ekstrakty z róży damasceńskiej, owoców borówki amerykańskiej, wanilii, malin, winogron wykazują silne działanie antyoksydacyjne neutralizując wolne rodniki. Wyciąg z owoców męczennicy cielistej ma działanie antybakteryjne, enzymy z papai i ananasa usuwają martwe komórki naskórka, a także regulują wydzielanie sebum.

I teraz ten wspomniany sposób użycia. Skóra taka jak moja, sucha, wrażliwa i naczynkowa: nakładamy ten pachnący peeling na oczyszczoną skórę twarzy i pozostawiamy na 5-10 minut. Następnie zmywamy, ale bez masowania. Przy pierwszej aplikacji producent proponuje pozostawić na 3-5 min.
Z kolei szczęściarze, którzy mają skórę normalną, mieszaną, lub tłustą nakładają peeling i robią delikatny masaż. Następnie pozostawiają go na skórze przez 10-15 minut i zmywają. Ci drudzy robią peeling nawet co tydzień, a wrażliwcy co 2-3 tygodnie.

Drugi produkt, który szybko polubiłam to krem dla mieszczuchów oraz wszystkich tych, którzy muszą żyć w smogu i innych zanieczyszczeniach. „Regenerujący krem do twarzy anti-pollution Malina” daje kompleksową pielęgnację skóry twarzy. Zawarte w nim oleje roślinne pełne nienasyconych kwasów tłuszczowych wspomagają odbudowę cementu międzykomórkowego. Oleje to także źródło witaminy E, a ta chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Co jeszcze w zestawie? Kompleks ekstraktów roślinnych ma chronić nas przed szkodliwym działaniem metali ciężkich. Naturalne soki owocowe z jabłek i brzoskwini z witaminami z grupy C i B, kwasy owocowe oraz składniki mineralne nawilżają i rozjaśniają skórę. Wyciąg z korzenia żeń-szenia wspomaga działanie antyoksydacyjne, a kwas hialuronowy skutecznie nawilża oraz chroni skórę twarzy. I jeszcze trochę pszenicy i jęczmienia, a konkretnie ekstraktów z tych zbóż, które działają odżywczo i ujędrniająco stanowiąc przy tym barierę dla niepożądanych czynników środowiskowych.

I tak sobie pachnę maliną, chwilę po tym jak leżałam z peelingiem różano-jagodowym. W tle sojowa świeca o zapachu lasu. Miks jesienny, jak powrót z lasu by zjeść świeżą, właśnie usmażoną marmoladę. Może te wszystkie piękne zapachy pozwolą przetrwać zimę?

Agnieszka
Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *