Najsłodsza rozkosz. Migdałowa linia L’Occitane en Provence

Ten konkretny. Z L’Occitane en Provence. Z okazji 50 rocznicy marka celebruje a jak celebracja to i piękne przyjemności. Pierwszy raz poczułam ten migdałowy zapach na lotnisku. Miałam jeszcze chwilę na oglądanie zagranicznych nowości w ogromny wolnocłowym sklepie w Monachium. I nagle zobaczyłam migdałową linię jednej z ulubionych marek. A potem powąchałam i odpłynęłam.

fot. materiały prasowe


Kolekcja Amande Sublime to czysta przyjemność. Od kilku tygodni towarzyszy moim wieczornym prysznicom. Mam wrażenie, że ten zapach idealnie koi po całym dniu. A składniki odżywcze koją skórę. Moim ulubieńcem z całej linii jest olejek. W składzie jest olej migdałowy, który pomaga poprawić elastyczność skóry, redukuje widoczność rozstępów oraz wydobywa jej naturalny blask. Dostępny również w formie refillu. To świetne!

Mój faworyt – olejek pod prysznic


I jeszcze design. Wrodzona elegancja kolekcji Amande Sublime wyraża się w jej charakterystycznej palecie barw: amande fraîche, blanc brûlé oraz złocie. Delikatna, rozpoznawalna linia łuku nadaje butelkom miękką, opływową formę, nawiązując do aksamitnej miękkości, jaką skóra zyskuje dzięki nawilżającym właściwościom migdałów.
Wśród zmian jedno pozostaje niezmienne – to, co kryje się wewnątrz. Ta sama, nieporównywalna zmysłowość i skuteczność. Ta, którą uwielbiam.

bellateca
bellateca

Im więcej mam lat, tym temat urody jest ważniejszy. Wymaga pracy, uważności i dbałości. Tym chętniej o tym piszę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *