Noc z NUXE

Całe lato nosiłam w torbie Crème Fraîche de Beauté marki NUXE – cudownie pachnący mlekiem i migdałami krem w sprayu. Ale lato za nami, pora odżywić skórę po wakacjach, stąd przy moim łóżku pojawił się Nuxuriance Ultra.

Skoro NUXE to znowu siła naturalnych olejków i wyciągów z roślin. Tym razem zastosowano aktywne cząsteczki kwiatu szafranu, które zostały zamknięte (w formie mikrokapsułek) w komórkach bugenwilli. A zestaw ten, według naukowców z laboratoriów Nuxe, wspaniale regeneruje skórę ponieważ bugenwilla zapewnia aminokwasy, kwasy tłuszczowe, białka, lipidy, witaminy, pierwiastki śladowe i cukry, a szafran to wyjątkowe źródło polisacharydów i polifenoli.

Bugenwilla (Fot. Nothing Ahead/Pexels)

Bugenwilla to przepiękny krzew, a właściwie pnącze, o różowo-fioletowych listkach. Niezwykle żywotne. Rzadko używany w kosmetykach. Dotychczas spotkałam bugenwillę tylko we włoskiej marce Collistar. W Nuxe zastosowano jednak jeszcze więcej niezwykłych składników. Jest także mocno ujędrniający ekstrakt z żyta, który wzmacnia działanie fibroblastów, oraz intensywnie odżywiające masło shea. Oczywiście jest też niskocząsteczkowy kwas hialuronowy.

Juz sam zapach sprawia, że lubię ten krem. Jest mleczny, roślinny, komfortowy. Pięknie uelastycznia skórę. Z pewnością zostaje przy łóżku. Wracając do Nuxe, chciałabym, by otworzyło się w Warszawie SPA tej marki. Ostatnio mijałam paryskie spa marki i z drugiej strony ulicy poznałam te zapachy. Sa w wielu francuskich miastach, ale też w Maroku i Tunezji. Może kiedyś się doczekamy.

Paryskie SPA Nuxe

bellateca
bellateca

Im więcej mam lat, tym temat urody jest ważniejszy. Wymaga pracy, uważności i dbałości. Tym chętniej o tym piszę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *