Dr Obagi, twórca marki ZO® Skin Health uważa, że kosmetyki mają jedynie przywracać skórze jej naturalną umiejętność regeneracji.
Dlaczego doktor Obagi stał się reformatorem? 30 lat temu dermatologia skupiała się na leczeniu pojedynczych jednostek chorobowych skóry. Dr Zein Obagi , dzięki swojemu holitycznemu podejściu do pielęgnacji i leczenia skóry, stał się pionierem i autorytetem w dziedzinie odmładzania a opracowane kosmetyki i rozbudowane systemy pielęgnacyjne pozwoliły mu osiągnąć międzynarodową sławę. Dziś tworzy specjalne linie kosmetyczne dla marki ZO® Skin Health (ZO to jego inicjały – Zein Obagi)

Obagi opracował uniwersalny program zapewniający pielęgnację i profilaktykę dla każdego. Obejmuje on oczyszczanie, złuszczanie, tonizowanie lub kontrolowanie sebum oraz odbudowę bariery skórno-naskórkowej, ochronę DNA i działanie przeciwzapalne a także ochronę przeciwsłoneczną. Do tego dopiero dodajemy kosmetyki anti-aging, głębokie peelingi i lasery.
Obagi podkreśla, jak ważne jest oczyszczanie. Zdrowa skóra bierze początek z odpowiedniej pielęgnacji podstawowej. Na początku każdej pielęgnacji trzeba przywrócić skórę do zdrowego, zrównoważonego stanu, by odzyskać czystą cerę niezależnie od jej typu. Dopiero potem możemy korygować problemy skórne, począwszy od trądziku i trądziku różowatego, przez hiperpigmentację po oznaki starzenia, a jednocześnie zapobiegają uszkodzeniom w przyszłości. W pielęgnacji według doktora Obagi niezmiennie ważną rolę mają filtry przeciwsłoneczne. Kosmetyki ZO® oferują potrójne spektrum ochrony, by osłonić skórę przed uszkodzeniami wywoływanymi przez słońce i światło.

Każda z linii pielęgnacyjnej jest rozbudowana. I tak na przykład Pierwsza linia obrony przeciwko drobnym liniom i zmarszczkom to odpowiednie nawilżenie skóry i ochrona przed szkodliwą ekspozycją na światło słoneczne. Zaczyna się od podstawowego programu pielęgnacji skóry, który wykorzystuje wysoką zawartość składników, które wspomagają naszą walkę z naturalnym procesem starzenia. Daily Skincare Program ma skórę wzmacniać i utrzymywać zdrowy wygląd cery. Ma pomagać w ochronie i utrzymaniu młodego wyglądu cery, w zapobieganiu uszkodzeniom w przyszłości poprzez ochronę skóry przed oddziaływaniem słońca a także poprawić i utrzymać wyrównany koloryt skóry oraz zwężone pory. Oczywiście ma także nawilżać.
A teraz starzenie. Według doktora Obagi zalezy od wielu czynników. Może to być oczyście wiek, ale nie tylko. Ważne są uwarunkowania genetyczne, dieta, stres, wpływ środowiska i oczywiście oddziaływanie światła słonecznego. Z czasem te czynniki przyczyniają się do powstania widocznych oznak starzenia, do których można zaliczyć: drobne linie, zmarszczki, ziemistość skóry, nierówną teksturę i utratę naturalnego nawilżenia. Programy ZO® Phases of Aging zostały zaprojektowane tak, by wpływać zarówno na widoczne oznaki starzenia, jak i kluczowe czynniki wyzwalające w każdej fazie tego procesu. Stąd kosmetyki odpowiadające odpowiednim kuracjom – do codziennej pielęgnacji, program antystarzeniowy (klasyczny i mocniejszy) i program do wyrównywania kolorytu skóry.

Produkty te mają potwierdzoną badaniami skuteczność. Sa niestety jednocześnie dość drogie. Tu zawsze pozostaje wybór – nowa bluzka czy nowy krem? Ale może warto pomyśleć tak: Ładna, zadbana, młodo wyglądająca kobieta może mieć gorsze ciuchy… A zmęczona, szara i pozbawiona blasku skóra nie przyciągnie spojrzeń nawet wtedy, gdy ma szalone ciuchy. Może 20-latka jeszcze tego nie docenia… Jeśli nie walczy z trądzikiem najpewniej jej skóra jest świetlista i gładka. Jednak 40-latka wybierze raczej dobry krem. W naszym domu tak właśnie wygląda podejście do droższych kremów.

Dopiero od niespełna miesiąca zaczęłam przygodę z marką ZO Skin Health, ale widzę już ich moc. Został mi dobrany cały program do cery wrażliwej, naczynkowej. Do tej pory mało który produkt pasował mojej skórze i zwykle po jednym, dwóch użyciach lądował w koszu. Odkąd używam ZO to jest to zupełnie inna historia-skóra się nie buntuje i faktycznie małymi kroczkami widać i czuć że zdrowieje! Z pewnością mają na to wpływ odpowiednio dobrane zabiegi, ale nie zmienia to faktu, że to póki co jedyne kosmetyki które pasują mojej skórze, tak więc nie wyobrażam sobie używać jakichkolwiek innych (wyjątkiem jest tylko filtr, który mam gdyż jest to koreański produkt). To co zwraca uwagę to również fakt, że nie można ich kupić „od tak”, tylko należy udać się do kliniki na konsultacje, podczas której wykwalifikowana osoba dobierze je odpowiednio do skóry i stworzy cały protokół pielęgnacyjny-to już samo w sobie mówi o ich sile działania. Jeśli tylko ktoś ma możliwość to polecam zainwestować i je wypróbować-chociażby małe pojemności 🙂
Autor
To prawda…. kosmetyki szyte na miarę 🙂