Ulubieńcy – Wrzesień Edition

Zaczyna się powoli jesień, więc łapiemy w szale wiaderka słońca i ostatniego pocałunku lata. Ja osobiście jestem wielką fanką jesieni i nie mogę się doczekać pierwszych przymrozków i zapachu cynamonu ale znam mnóstwo kobiet, które potrzebują lekkiego pick-me-up na nadchodzące miesiące. Tu wchodzę ja i moje ulubione produkty beauty, które jeżeli nie przywrócą trochę słońca to przynajmniej ładnie pachną i wyglądają.

(c) Dr.Jart, Sephora

Nie mogę nagadać się przyjaciółkom jak bardzo kocham ten krem. Działa on podobnie jak podkład, ale nie do końca. Nie dość, że ma UV to starcza naprawdę na długi czas, cudownie się rozsmarowuje, to robi z twarzą coś tak niesamowitego, że ciężko mi to opisać bez waszego przetestowania. Zaufajcie mi i przetestujcie ten produkt. Przez niego przestałam używać podkładu i znam nawet paru mężczyzn, którzy go podkradają gdy wyskoczą im zaczerwienienia czy problemy skórne. Znajdziesz go w każdej Sephorze. I w moim sercu…

(c) Dolce & Gabbana

Dostałam te perfumy w prezencie, nigdy wcześniej nie wąchając tego zapachu i oszalałam na ich punkcie. Są i na codzień i wyjściowe. Są mocne i lekkie. Mogę się z wami założyć, że co druga, jak nie każda osoba będzie pytać się co to za zapach. Oszałamiający. Teraz na Notino jest przecena prawie 50%, podlinkowałam do zdjęcia. Zrób to sobie, naprawdę.

(c) Si Si Bee

Jestem osobą, która zawsze miała problem ze znalezieniem właściwego dezodorantu. Chciałabym powiedzieć, że dużo się ruszałam i przez to potrzebowałam czegoś kozackiego ale nie będę was okłamywać. W każdym razie, przez wiele lat to był hardkor. Używałam męskich dezodorantów, leczniczych, zagranicznych, nic. Aż odkryłam dezodorant w kremie Si Si Bee. Nie dość, że jest eco, ma świetny skład, to naprawdę działa! Naprawdę!

(c) Hagi

Poleciła mi ten olejek przyjaciółka i od razu zakochałam się w jego zapachu i konsystencji. Złote drobinki wyglądają pięknie na skórze, idealnie na ostatnie dni lata, bo łapią super słońce i sprawiają, że czujesz się jakbyś znowu była na plaży. Wypróbujcie i dajcie znać czy zakochacie się tak jak ja. Może też przekona was to, że znalazłam go ostatnio w TK Maxx za 30 zł.

(c) Pixi

Jako fanka blusha nie mogę nie zamieścić tego produktu. To najpiękniejszy odcień jaki w życiu widziałam. Ma w sobie drobinki, więc od razu robi na twarzy piękny i naturalny glow. W następnym poście wrzucę jak robię mój makijaż na codzień, używając właśnie tej piękności. Naprawdę, nie ma piękniejszego blusha.

Druga część niedługo (:

Dawajcie znać czy znacie te produkty i czy wypróbujecie!

Nora
Nora

Find me on: Web | Instagram

Udostępnij:
Post nie zawiera płatnej produkcji.

Komentarzy: 2

  1. ;*
    15 września 2020 / 17:39

    też uwielbiam cicapair! dzięki niemu nie używam tak często podkładu❤️

    • Agnieszka
      21 września 2020 / 16:18

      same plusy! (:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *