Zaczynamy nasz grudniowy prezentownik! Aż do wigilii będziemy pokazywać nasze pomysły na prezenty dla ukochanej, ulubionej kobiety 🙂 Zaczynamy od czegoś, co naprawdę zrobiło na nas wrażenie!
Ta nowość od marki IOSSI to idealny prezent. Będzie element zaskoczenia – produkt dopiero zagościł w sklepach. Będzie zachwyt aromatyczny – miks geranium, róży, cytrusów. Będzie i wdzięczność gdy obdarowana już zacznie stosować. Ideał gwiazdkowy.
Dwufazowy Eliksir Rewitalizujący z ekstraktem z cytryny, pomarańczy i olejem z pestek malin to kosmetyk o formule 2 w 1, która łączy naturalny tonik i olejowe serum.

Fazę wodną budują hydrolaty z neroli, róży damasceńskieji geranium, kompleks z cytrusów i ultramałocząsteczkowy kwas hialuronowy i stabilna witamina C. Fazę olejową natomiast olejek z pestek cytryny, z nasion malin, z dzikiej róży, rokitnika, skwalan z trzciny cukrowej, witamina E i olejki eteryczne z werbeny cytrynowej, grejfruta i cyprysu.
Do tego niezwykłą i bogatą recepturę Eliksiru tworzą naturalne i organiczne składniki:
Hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy (neroli) , który tonizuje i odświeża. Wspiera regenerację naskórka, reguluje produkcję sebum, działa przeciwzapalnie.
Gluconolacton to antyoksydant, który delikatnie złuszcza, poprawia koloryt cery, nawilża, spłyca drobne zmarszczki.
Stabilna forma witaminy C neutralizuje wolne rodniki i wspomaga redukcję przebarwień.
Ultramałocząsteczkowy kwas hialuronowy, który skutecznie nawilża i uelastycznia.
Olej z pachnotki, zawierający kwasy tłuszczowe omega-3,6,9, działa łagodząco na podrażnioną, suchą skórę, wzmacniając jej jędrność.
Olej z rokitnika, znany antyoksydant, który skutecznie wspiera regenerację cery problematycznej.

Lepiej napiszę, jak go stosować, bo ja zapomniałam wstrząsnąć butelką. Na moim policzku wylądował lepki glut. Choć od razu poczułam jego boski zapach. Generalnie – przed użyciem należy wstrząsnąć butelką, aż do połączenia fazy olejowej i wodnej. Potem wmasujemy to cudo w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Rano lub wieczorem, samodzielnie lub z kremem. Fajnie, że opakowanie jest szklane. Przechowujemy je w suchym, zacienionym miejscu. Jest super! Przed napisaniem tego postu ponownie wmasowałam go w skórę i błogo mi teraz. Czego i Wam życzę!
