Opalanie – fakty i mity

Czego nie wiecie o słońcu? Zebrałyśmy dla was kilka słonecznych faktów. Pamiętajcie, to pewnie wiecie nie od dziś, starzenie zaczyna się na plaży…:( Tak, to smutne… Ale można sobie pomóc. Oto kilka rzeczy, które powinnyście wiedzieć:

Część słońca oddziałuje bezpośrednio, kiedy się na przykład opalamy, ale operuje ono także pośrednio czyli promieniowaniem odbitym.

Do największej ilości poparzeń dochodzi między godziną 10 a 16. Ale rano od 6 do 10 oraz po południu po 16 słońca wciąż działa i zostawia w skórze ślad.

Promieniowanie UVB jest odpowiedzialne za powstawanie rumienia. Powoduje oparzenie słoneczne i opóźnioną opaleniznę. Łącznie z UVA sprzyja starzeniu się skóry i działa rakotwórczo. Nie zawsze przebija się przez chmury lub w małym stopniu. Nie przechodzi przez szybę.

Promieniowanie UVA powoduje słabszy rumień ale za to natychmiastową
opaleniznę. Niestety pełni istotną rolę w procesie starzenia się naszej skóry. Dodatkowo – wyzwala alergie słoneczne. Przebija się przez chmury. Przechodzi przez szybę. RObiono wiele badań na osobach siedzących przy oknie i często miały one o wiele bardziej zniszczoną tę część twarzy, która była blisko szyby.

Zapytacie o witaminę D3, która przecież produkowana jest w skórze pod wpływem promieniowania UVB. Wystarczy ekspozycja 20% skóry przez 20-30 minut dziennie na światło dzienne, by zapewnić organizmowi niezbędną dawkę witaminy D3. Z pewnością tyle akurat przebywamy na powietrzu latem bez osłony kremów lub z niską osłoną. Często kremujemy głównie twarz a ręce już nie. A powierzchnia rąk tak samo absorbuje światło jak reszta ciała. Stosowanie filtrów nie jest zatem istotną przyczyną niedoborów wit. D. Witaminę tę możemy sobie też dostarczyć stosując ustabilizowaną, zdrową dietę.

Opalanie a skóra trądzikowa. Kiedyś myślałyśmy, że mając trądzik trzeba go „wysuszyć na słońcu”. Niestety… Po początkowym wysuszeniu zmian trądzikowych gruczoły łojowe zwiększają intensywność produkcji łoju i sebum. Skóra ulega tymczasowemu pogrubieniu, a ujścia gruczołów łojowych zwężają się. Wiecie do czego to prowadzi? Do powstania nowych zaskórników, grudek i krost. Skóra trądzikowa jest też bardziej podatna na pojawienie się przebarwień posłonecznych.

Cera naczynkowa pragnie specjalnej ochrony! Jest ona bardzo delikatna i wrażliwa na czynniki atmosferyczne, szczególnie na slońce. Światło słoneczne rozszerza naczynia krwionośne i może nasilać rumień. Aby zminimalizować podrażnienia stosujemy kremy z wysokim poziomem ochrony przeciwsłonecznej. Zawsze. Nawet o 7.00 rano.

Czy używając kremów z filtrami nigdy się nie opalimy? Nie. Opalimy się, tylko wolniej i bezpieczniej. Nie istnieje produkt, który zatrzyma przenikanie promieni słonecznych w głąb skóry w 100%. Przy produktach najwyższej ochrony, czyli SPF 50+ filtry zatrzymują promienie w ok. 98%. Kto marzy o opaleniźnie zawsze może sięgnąć po samoopalacze, które są coraz lepsze! Macie swoje ulubione?

Agnieszka
Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *