Kasztanowe DIY

Kasztany. Myślę, każdy z nas myślę zbierał je do robienia ludków z zapałek czy do przystrajania jesiennych parapetów. Przeczytałam niedawno, że można je wykorzystywać także do robienia szamponów czy płynów do mycia naczyń! Jestem zachwycona tym odkryciem, gdyż kasztanów jest sto tysięcy i tak naprawdę nie wiadomo co z nimi robić. W duchu jesiennego ruchu eco-friendly chciałabym wam podrzucić ciekawe przepisy z tych właśnie cudnych, opancerzonych kuleczek, które znalazłam na grupie WŁOSING na Facebooku.

(c) Karolina Grabowska

Szampon Kasztanowy

  • 300 g kasztanów (nasion kasztanowca pospolitego Aesculus hippocastanum)
  • 3 szklanki wody 
  • 40 g suszonego korzenia mydlnicy lekarskiej (Saponaria officinalis) i/lub 100  g orzechów piorących (Sapindus mukorossi)
  • 1 łyżka (15 ml) octu winnego lub octowego maceratu rozmarynowego
  • 1 kopiata łyżka (5 g) suszonego nagietka i/lub pokrzywy
  • naturalny olejek aromatyczny: miętowy, rozmarynowy, różany, lawendowy…

Dodatkowe składniki:

  • 2-3 łyżki (30-50 ml) betainy kokamidopropylowej lub kokoiloizetionianu sodowego (to łagodne detergenty)
  • 4 łyżki (60 ml) gliceryny lub ziołowego maceratu glicerynowego z rumianku, pokrzywy i/lub nagietka
  • 2 łyżeczki (10 ml) nalewki z kwiatów lub nasion kasztanowca, szyszek chmielu, mięty i/lub lawendy albo innych ziół
  • 1 łyżka (15 ml) oleju rycynowego
  • 1 łyżeczka (5 ml) roztworu witaminy B5

Kasztany obrać z łupin. Posiekać, zalać 2 szklankami wody i ugotować do miękkości. Wystudzić, zmiksować i przecedzić.

Korzeń mydlnicy lub orzechy piorące (można je pokruszyć tłuczkiem) zalać szklanką wody i odstawić na noc. Następnego dnia zagotować na małym ogniu. Uwaga, płyn może kipieć, więc warto użyć wysokiego garnka. Do gorącego odwaru wsypać wybrane zioła i odstawić do wystudzenia pod przykryciem. Następnie przecedzić.

Połączyć kasztany z resztą składników, można zrobić wersję podstawową lub podkręcić ją dodatkowymi składnikami. Ponieważ gotowane kasztany mają nieco dziwny zapach, warto użyć olejków aromatycznych, które nie tylko wspierają pracę mieszków włosowych, ale też zatuszują tę fasolowatą woń.

// przepis ze strony https://trocheinnacukiernia.home.blog //

(c) Polina Tankilevitch 

Mydło


Obieram 10 kasztanów, kroję, zalewam szklanką wody i gotuję na małym ogniu 15-20 min, aż będą miękkie, a woda częściowo odparuje. Miksuję. Przechowuję w lodówce.
Nadaje się do czyszczenia naczyń, armatury, rąk. Mydełka w różnym kształcie robię po odaparowaniu większej ilości wody, aby masa po zmiksowaniu wyszła bardzo gęsta. Formuję kulki lub prostokątne nieduże mydełka. Można je suszyć w piekarniku lub przewiewnym pomieszczeniu, niestety szybko pleśnieją. Zaczęłam mrozić kuleczki w woreczkach, dzięki temu dłużej można ich używać.

Płyn do mycia naczyń

Ok. 200 ml ciepłej wody mieszam z 1/2 kuleczki lub łyżką pasty z kasztanów, mocno wstrząsam, aż powstanie piana. Odczekuję chwilę, aż osad opadnie na dno. Płynu można używać do mycia naczyń, prania lub mycia rąk.Nie uczula. Można dodać do niego odrobinę ulubionego olejku eterycznego. Przygotowuję niewielkie porcje, ponieważ jest nietrwały.

// przepisy z bloga http://kinazakinaza.blogspot.com //

I jak myślicie, będziecie korzystać? Ja osobiście już nazbierałam worek i nigdy nie zamierzam już kupować płynu do mycia naczyń! :>

Nora
Nora

Find me on: Web | Instagram

Udostępnij:

1 komentarz

  1. Xing
    17 października 2020 / 22:27

    Co za kasztanowe odkrycie!! Wow dzięki! Dzieci zapewniają nam stałą dostawę surowca 😉 Czy płyn do mycia naczyń radzi sobie z tłuszczem i zaschniętym brudem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *