Coś na sen
Kiedyś dobrze spałam. Bez budzika dosypiałam do 9.00. Oczywiście w pierwszych latach macierzyństwa musiałam o śnie zapomnieć, ale to było tymczasowe. Poza odwożeniem córki do szkoły i pracą w porannej telewizji śniadaniowej, zwykle mogłam spać…
Czytaj dalej